To juz 2 lata jak ten czas szybko lecii!!!....2 lata od postawienia diagnozy ..to jest rak...pamiętam jak dzis nie było wypytywania ,rozpaczy kupiłam sobie rurke z kremem siadłam na ławce zjadłam ,zapaliłam papierosa i powiedziałam sobie co ma byc to bedzie bede walczyc !!! (w miedzy czasie mój kochany tatus chorował juz na raka jelita grubego ) wiec miałam juz pewne doświadzenie ,niestety u tatusia za późno wszystko diagnoza leczenie :( nie dał rady.... mimo ze zawsze był niesamowicie silny fizycznie .
Pażdziernik- miesiąc walki z rakiem piersi
W pedzie życia dnia codziennego nie zastanawiamy sie nad tym ze to akurat u mnie dzis jutro pojutrze moze rozwinąc sie pasażer na gapę .... RAK...wcześnie wykryty szanasa na całkowite wyzdrowienie dlatego profilaktyka badania, łatwo sie mówi bo u nas w kraju niestety profilaktyka jest daleko daleko w tyle za krajami zachodnimi.Najważniejsza jest zmiana sama w sobie Choroba to znak ze trzeba natychmiast dokonac zmian .Zmiana trybu zycia ,nawyków żywieniowych- nie dzieje sie to od razu Małymi małymi kroczkami Wszystko zaczyna sie w głowie .Ja do operacji usuniecia macicy świadomie sie przygotowywałam ,wiedziałam ze mnie to czeka i jest nieuniknione .W ubiegłym roku na badaniu ginekologicznym mój ginekolog powiedział zebym zastanowiła sie nad usunieciem .Zakiełkowało to w mojej głowie .Zrobiłam badania genetyczne i w zaleceniach jest rozważenie usuniecia macicy w okresie okołomenopauzalnym czyli ok 50 roku zycia .Ja ze wzgledu na lek na raka piersi Tamoxifen mam od ponad dwóch lat zani...
Komentarze
Prześlij komentarz